samedi 7 mars 2015

Histoire des tatouages

Tatouage = mot venant du tahitien "tatau" qui signifie marquer, dessiner ou frapper. 
Peu d’historiens se sont consacrés à sa découverte et son évolution. Même si des anthropologues, ou des tatoueurs dans une démarche personnelle, essaient de découvrir des informations sur l’origine de la décoration corporelle, les recherches ne se limitent pas au tatouage en tant que dessin intradermique, mais impliquent tous types de mutilations du corps.
Toutefois, on peut situer les premiers tatouages au niveau de la préhistoire. En effet, en 1991 a été découvert dans les Alpes Italiennes le corps momifié d’un chasseur néolithique piégé dans le glacier de SIMILAUN, datant de 5300 av. J.-C. Il a été relevé sur lui la présence de petits signes très stylisés et schématiques. Il s’agit du plus vieil exemple de tatouage. Il a également été établi que ces tatouages avaient été pratiqués dans un but médical et avaient une fonction thérapeutique, car situés au niveau des articulations et pouvant donc avoir un effet sur l’arthrose. 
Avant cette découverte, le premier tatouage se situait en Egypte avec une momie de 2200 av. J.-C., dont le corps était entièrement tatoué de motifs décoratifs, mais ayant un but plutôt sacré et religieux.

La découverte en Asie centrale d’une momie datant de 500 av. J.-C. offrait, elle, des représentations de créatures imaginaires.
Il est donc réellement difficile de situer précisément le début de cette pratique, ceci aussi bien d’un point de vue historique que géographique.

Mais, partout où le tatouage s’est manifesté il a contribué à marginaliser ses adeptes d’une certaine façon. Il servait à distinguer les classes sociales, à marquer le passage d’un état à un autre, à identifier les esclaves ou les criminels…

jeudi 1 janvier 2015

Noworoczne postanowienia

Według badań przeprowadzonych poprzez University of Scranton, okazuje się że tylko 8% ludzi realizuje swoje noworoczne postanowienia.  Dlaczego tak się dzieje?  Może dlatego że boimy się porażki albo brakuje nam silnej woli i odwagi?  Otóż nie, dzieje się tak ponieważ to nasze przekonanie o własnej woli decyduje o tym jakie wyniki osiągamy i mamy jej tyle ile uważamy że mamy. Wola jest jak mięsień nad którym trzeba popracować. Im częściej wystawiamy się na pokusę i jej nie ulegamy, tyym silniejszą wolę mamy. Oczywiście że na początku będzie trudno, ale z czasem coraz łatwiej jest się kontrolować i decydować o podejmowaniu lub i nie różnych działań. 
Oto kilka zasad które pomogą nam w walce o silną wolę:

  • zmieniaj zachowania,  a nie abstrakcyjne koncepty (np. zamiast powiedzieć: przestanę być palaczem, powiedz: przestanę palić jednego papierosa do porannej kawy)
  • podziel się swoimi planami z innymi (np. zaczełaś biegać i już masz jakieś wyniki,  podziel się nimi na Facebooku,  ponieważ "like" to nic innego jak psychologiczna teoria nagrody lub gdy już skonkretyzujesz swoje plany zapisz je na kartce papieru (badania pokazują że ten zabieg zwiększa prawdopodobieństwo ich osiągnięcia) i opowiedz o nich innym)
  • lepiej mało niż dużo
  • emocje, nie rozsądek (motywacja = "chcę" i "powinienem". Wszyscy wiedzą co powini, ale i tak o wiele bardziej działa to co się chce, bo motywaja nie jet rozsądkiem ale emocjami.) Jak powiedział Thomas Cranmer: "To, co kocha serce, wola wybiera a umysł tłumaczy. Umysł nie kieruje wolą." 
  • zrób plan (Co konkretnie chcę osiągnąć?  Do kiedy? Po czym poznam, że to osiągnąłem?  Jakie zasoby są mi potrzebne,  by to osiągnąć? itd.)
Czy realizacja swoich noworocznych postanowień jest grą wartą świeczki? Tak, ponieważ Nowy Rok ma symboliczną moc działania,  oddziela przeszłość której zmienić już nie można i przyszłość na jaką mamy wpływ.  Więc do dzieła, realizujmy swoje noworoczne postanowienia.  

P.S. Do napisania tej notki zainspirował mnie Mateusz Grzesiak i jego artykuł "Dlaczego tylko 8% ludzi zrealizuje swoje postanowienia noworoczne?" .

Szczęśliwego Nowego Roku!